Kreuzberg - relacja

Kreuzberg - 19 listopada

W sobotę 19 listopada nasza skromna delegacja uczestniczyła w adwentowym kiermaszu w szkole waldorfskiej w Berlinie w poddzielnicy Kreuzberg. To dość ciekawy okręg w ogóle, nie tylko przez fakt obecności tamże dużej szkoły waldorfskiej - w większości zamieszkały przez młodych ludzi, artystów, przedstawicieli wolnych zawodów. Według informacji Helmuta - organizatora wyjazdu - Partia Zielonych uzyskała na Kreuzbergu rekordowe poparcie - głosowało na nią 90% mieszkańców.


(Uwaga! Sprostowanie Helmuta P.: "W roku 2001 doszło do fuzji pomiędzy okręgami Friedrichshain i Kreuzberg. Na ostatnich wyborach miejskich Zieloni dostali w połączonym okręgu Friedrichshain-Kreuzberg 30,3% głosów. Socjaldemokraci 23,9%. Piraci 14,7%. Lewica 13,0%. Chadecja 8,4%. Na Kreuzbergu właściwym (czyli "starym") Zieloni dostali powyżej 40%. Ewentualnie TA informacja nadaje się do zacytowania ... ;-) W dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg to Zieloni mają obecnie burmistrza i dwóch z pięciu radnych ...
Ogólnie moja wypowiedź była taka, że tam rządzą nietuzinkowe, mniejszościowe (gdzieś indziej) partie."
)
 

A sam kiermasz? Rozpoczął się już dzień wcześniej, w piątek o godzinie 20.00 i trwał zaledwie dwie godziny, by z pełną mocą zafunkcjonować w sobotę od godziny 12.00 do 18.00. Stoiska kiermaszowe były rozstawione także na zewnątrz budynku, na terenie należącym do szkoły i były zagospodarowane również przez firmy, osoby, czy instytucje niezwiązane bezpośrednio ze szkołą, a oferujące ciekawe wyroby (pachnące mydełka, zabawki filcowe, biżuterię, lalki ręcznie robione etc.). W budynku szkoły natomiast swoje prace wystawiali już tylko rodzice i dzieci szkolne. I zapraszali na warsztaty. Jakie! Strojenia pierników, stroików z runa leśnego, stroików z gałązek świerkowych. A wszystko to w olbrzymiej skali - w salach po 80, 100 m kw. I wszędzie świątecznie pachniało: tym świerkiem, tymi piernikami... Tak, zapach był uderzający. Dzieci i młodzież zapraszała na robione przez siebie gofry, zapiekanki i pizze. W wielkim holu funkcjonowała kawiarenka. Niby wszystko jak u nas, ale rozmach, skala nieporównywalna. Pomyślcie: 700 uczniów!

Popatrzcie na zdjęcia.

To nasze stoisko - babeczki i rogale marcińskie (Martinshörnchen) schodziły jak gorące bułki;)

 

 

Więcej w galerii: http://www.wolna-szkola.org.pl/szkola/galeria/kreuzberg-1111
Kolejną wyprawę do Berlina Helmut organizuje 3 grudnia. Kontaktujcie się z nim proszę bezpośrednio. 

[powrót]